Jak wyróżnić ogłoszenie sprzedaży samochodu? 10 prostych porad
Osoba szukająca samochodu w internecie może w ciągu kilku minut przejrzeć kilkanaście podobnych ofert. Najpierw widzi zdjęcie i cenę, później sprawdza podstawowe dane, a dopiero jeśli samochód wzbudzi zainteresowanie, przechodzi do dokładnego opisu. Ogłoszenie musi więc nie tylko prezentować auto, ale przede wszystkim szybko dostarczyć informacji potrzebnych do oceny, czy warto skontaktować się ze sprzedającym.
Nie oznacza to, że trzeba przygotować profesjonalną reklamę. Często największą różnicę robią proste rzeczy: dobre pierwsze zdjęcie, konkretny opis, właściwie przedstawiona historia samochodu i uczciwe pokazanie jego mankamentów. Oto 10 sposobów, które mogą zwiększyć atrakcyjność ogłoszenia sprzedaży auta.
1. Wybierz dobre zdjęcie główne
Pierwsza fotografia jest szczególnie ważna, ponieważ często właśnie ją kupujący widzi na liście wyników razem z ceną, marką i modelem samochodu. Jeśli zdjęcie jest ciemne, rozmazane albo pokazuje jedynie fragment pojazdu, oferta może zostać pominięta jeszcze przed przeczytaniem opisu.
Najlepiej, aby główna fotografia przedstawiała cały samochód. Dobrym rozwiązaniem jest ujęcie wykonane lekko z przodu i z boku, dzięki któremu widoczna jest zarówno przednia część auta, jak i jego sylwetka. Samochód powinien zajmować większość kadru, ale nie być przycięty.
Znaczenie ma również otoczenie. Nie potrzeba atrakcyjnej lokalizacji, ale warto znaleźć uporządkowane miejsce, w którym inne pojazdy, śmietniki, reklamy czy przypadkowe osoby nie będą odciągały uwagi od sprzedawanego auta.
2. Nie fotografuj samochodu pięć minut po wyjściu z niego
Wystawienie samochodu na sprzedaż często wygląda tak: decyzja zapadła, więc właściciel wyciąga telefon, robi kilka zdjęć na parkingu i od razu publikuje ogłoszenie. Na tylnej kanapie pozostaje kurtka, w schowkach leżą butelki, w bagażniku zakupy, a nadwozie nie było myte od kilku tygodni.
Takie drobiazgi nie zmieniają stanu technicznego auta, ale wpływają na jego odbiór. Kupujący może podświadomie połączyć bałagan z brakiem dbałości o samochód. Z kolei czyste i uporządkowane wnętrze pozwala lepiej ocenić faktyczny stopień zużycia pojazdu.
Przed wykonaniem zdjęć wystarczy więc podstawowe przygotowanie: mycie nadwozia, odkurzenie wnętrza, opróżnienie bagażnika oraz usunięcie prywatnych przedmiotów. Nie trzeba ukrywać śladów eksploatacji. Chodzi o zaprezentowanie auta, a nie rzeczy pozostawionych przez właściciela.
3. Zrób zdjęcia, które odpowiadają na pytania kupującego
Dobra galeria nie polega na wykonaniu 20 podobnych fotografii przedniego narożnika samochodu. Każde kolejne zdjęcie powinno pokazywać coś nowego. Kupujący chce zobaczyć przód, tył, oba boki, wnętrze, fotele, deskę rozdzielczą, bagażnik oraz stan najważniejszych elementów.
Warto zastanowić się, czego sami chcielibyśmy dowiedzieć się przed przejechaniem kilkudziesięciu kilometrów na oględziny. Jeśli samochód posiada skórzaną tapicerkę, pokażmy jej stan. Jeśli ma atrakcyjne felgi, warto umieścić ich czytelne zdjęcie. Jeśli wyróżnikiem jest duży bagażnik czy konkretne wyposażenie, również można je zaprezentować.
Zdjęcia powinny ograniczać liczbę niewiadomych. Kupujący, który dokładnie obejrzał auto na fotografiach i nadal chce przyjechać, jest zazwyczaj wartościowszym kontaktem niż osoba, która dzwoni tylko dlatego, że w ogłoszeniu niewiele pokazano.
4. Zamiast „bogate wyposażenie” napisz, co samochód rzeczywiście posiada
Określenie „bogata wersja” dla każdego może znaczyć coś innego. Jeden kupujący zwraca uwagę na automatyczną klimatyzację, drugi na podgrzewane fotele, trzeci na aktywny tempomat, a jeszcze inny szuka samochodu z kamerą cofania.
W opisie warto więc wymienić najważniejsze elementy wyposażenia, szczególnie te, które mogą wyróżniać konkretny egzemplarz na tle innych ofert. Nie ma potrzeby przepisywania całej instrukcji samochodu ani wymieniania oczywistych elementów.
Najlepiej wybrać kilka lub kilkanaście rzeczy, które faktycznie mają znaczenie dla użytkownika. Konkret zawsze przekazuje więcej informacji niż ogólne zapewnienie, że auto jest „w full opcji”.
5. Pokaż, dlaczego Twój egzemplarz jest wart zainteresowania
Jeśli w internecie znajduje się kilkadziesiąt samochodów tego samego modelu i rocznika, potencjalny kupujący potrzebuje powodu, aby zainteresować się właśnie jednym z nich. Warto więc znaleźć rzeczywiste mocne strony własnego egzemplarza.
Może to być udokumentowana historia serwisowa, niewielki przebieg, jeden właściciel przez wiele lat, niedawno wykonany duży serwis, dobre opony, ciekawa wersja wyposażenia albo zestaw dodatkowych kół. Każdy samochód jest inny i nie wszystkie wymienione zalety będą dotyczyły konkretnego auta.
Ważne, aby posługiwać się faktami. Informacja „rozrząd wymieniony 8 tys. km temu, posiadam fakturę” jest znacznie bardziej przekonująca niż „samochód bardzo zadbany i doinwestowany”.
6. Napisz o serwisie, zanim kupujący o niego zapyta
W przypadku samochodu używanego przyszłe wydatki mają duże znaczenie. Kupujący chce wiedzieć nie tylko, co już zostało naprawione, ale również czego może spodziewać się po zakupie. Dlatego informacje o ostatnich pracach serwisowych mogą znacząco zwiększyć wartość informacyjną ogłoszenia.
Jeżeli niedawno wymieniono olej, tarcze i klocki, rozrząd, sprzęgło czy inne istotne elementy, warto to zaznaczyć. Można podać przybliżony przebieg lub termin wykonania prac. Jeśli istnieją faktury, książka serwisowa albo inne potwierdzenia, dobrze wspomnieć również o nich.
Nie należy jednak przypisywać samochodowi historii, której nie znamy. Jeżeli poprzedni właściciel twierdził, że coś zostało wymienione, ale nie ma na to dokumentów, lepiej jasno zaznaczyć zakres posiadanej wiedzy.
7. Wady samochodu również mogą działać na korzyść ogłoszenia
Brzmi paradoksalnie, ale pokazanie mankamentów może zwiększyć wiarygodność całej oferty. Używany samochód, szczególnie mający kilkanaście lat i duży przebieg, rzadko jest całkowicie pozbawiony śladów eksploatacji. Jeśli opis przedstawia wyłącznie zalety, a sprzedający zapewnia o „idealnym stanie”, część kupujących może podchodzić do takich deklaracji z rezerwą.
Jeżeli na zderzaku znajduje się widoczne zarysowanie, klimatyzacja wymaga serwisu albo jeden element wyposażenia nie działa, można poinformować o tym wprost. Kupujący otrzymuje wtedy bardziej realistyczny obraz samochodu.
Ma to również praktyczne znaczenie podczas oględzin. Osoba, która znała wadę przed przyjazdem, nie odkrywa jej na miejscu i nie traktuje jej automatycznie jako argumentu świadczącego o nierzetelności sprzedającego.
8. Nie pisz powieści – uporządkuj opis
Długi opis nie zawsze oznacza dobre ogłoszenie. Kilkadziesiąt zdań napisanych jednym ciągiem może być trudniejszych do przyswojenia niż krótsza, ale dobrze uporządkowana informacja.
Opis można podzielić na kilka logicznych części. Na początku najważniejsze informacje o samochodzie i jego historii, następnie stan techniczny i wykonane naprawy, później najważniejsze wyposażenie, a na końcu informacje organizacyjne dotyczące oględzin i kontaktu.
Warto również ograniczyć zdania, które niczego nie wnoszą. „Samochód trzeba zobaczyć”, „kto przyjedzie, ten kupi” czy „auto służyło mi bardzo dobrze” nie pomagają w jego ocenie. Kupujący bardziej doceni konkretną informację o stanie pojazdu.
9. Nie zawyżaj ceny tylko po to, żeby mieć z czego schodzić
Negocjacje są częścią sprzedaży samochodu, dlatego pozostawienie niewielkiego marginesu jest czymś normalnym. Problem pojawia się wtedy, gdy właściciel chce otrzymać 30 tys. zł, ale wystawia auto za 35 tys., zakładając, że kupujący i tak będzie negocjował.
Potencjalny nabywca może nigdy nie dojść do etapu negocjacji. Jeśli ustawi filtr wyszukiwania na maksymalnie 32 tys. zł, takiego samochodu nawet nie zobaczy. Zbyt wysoka cena może więc ograniczyć zasięg ogłoszenia wśród osób, które w rzeczywistości byłyby gotowe zapłacić oczekiwaną przez właściciela kwotę.
Przed publikacją warto przeanalizować podobne samochody i realistycznie ocenić własny egzemplarz. Cena powinna uwzględniać jego mocne strony, ale także przebieg, stan i ewentualne wydatki czekające przyszłego właściciela.
10. Spójrz na gotowe ogłoszenie jak kupujący
Przed kliknięciem „opublikuj” warto przeczytać ofertę od początku i zadać sobie kilka prostych pytań. Czy na podstawie zdjęć można dobrze obejrzeć samochód? Czy wiadomo, w jakim jest stanie? Czy opis wyjaśnia najważniejsze kwestie dotyczące historii i serwisu? Czy cena wygląda wiarygodnie na tle podobnych pojazdów?
Można również poprosić drugą osobę o przejrzenie ogłoszenia. Ktoś, kto nie zna samochodu, szybciej zauważy brak informacji, które dla właściciela wydają się oczywiste.
Celem nie jest przekonanie każdego użytkownika portalu, że powinien kupić właśnie ten samochód. Dobre ogłoszenie powinno zainteresować osoby, dla których konkretny pojazd rzeczywiście może być odpowiednim wyborem.
Co zrobić, jeśli dobre ogłoszenie nadal nie przynosi zainteresowania?
Brak telefonów nie zawsze oznacza, że ogłoszenie jest źle przygotowane. Problem może leżeć w cenie, ale również w samym rodzaju samochodu. Niektóre pojazdy mają znacznie mniejszą grupę potencjalnych odbiorców.
Dotyczy to szczególnie samochodów starszych, uszkodzonych, powypadkowych, z dużym przebiegiem lub wymagających kosztownej naprawy. Osoba prywatna szukająca auta do codziennej jazdy może automatycznie odrzucić samochód z uszkodzoną skrzynią biegów. Dla firmy posiadającej własny warsztat ten sam pojazd może być interesującą ofertą.
W takiej sytuacji zamiast kolejny raz zmieniać zdjęcie główne czy dopisywać następne zdania do opisu, warto zastanowić się, czy oferta trafia do właściwych kupujących.
Jeden samochód może mieć różną wartość dla różnych firm
Profesjonalny rynek zakupu samochodów jest bardzo zróżnicowany. Skup aut może poszukiwać innych pojazdów niż komis. Dealer może być zainteresowany konkretnymi modelami, eksporter samochodami odpowiadającymi zapotrzebowaniu na innym rynku, a firma remarketingowa pojazdami, które pasują do jej kanałów sprzedaży. Osobną grupę stanowią stacje demontażu zainteresowane autami znajdującymi się pod koniec okresu eksploatacji.
Właśnie dlatego jedna wycena nie zawsze pozwala dobrze ocenić wartość samochodu. Jeśli właściciel otrzyma propozycję od firmy, dla której dany pojazd jest mało atrakcyjny, oferta może być znacznie niższa niż wycena innego profesjonalnego kupującego.
Można oczywiście kontaktować się z kolejnymi firmami samodzielnie. Alternatywą jest przedstawienie samochodu w miejscu, w którym profesjonalni kupujący mogą konkurować o jego zakup.
CarBazaar – gdy zamiast kolejnego ogłoszenia chcesz porównać oferty
CarBazaar łączy osoby sprzedające samochody z profesjonalnymi firmami zajmującymi się ich zakupem. Na platformie działa ponad 700 kupujących reprezentujących różne części rynku automotive, w tym skupy aut, komisy, dealerzy, firmy remarketingowe, eksporterzy oraz stacje demontażu.
Dzięki temu samochód może trafić do firm o różnych profilach działalności. Ma to znaczenie szczególnie wtedy, gdy trudno samodzielnie określić, jaki rodzaj kupującego będzie najbardziej zainteresowany konkretnym pojazdem.
Konkurencja pomiędzy profesjonalnymi nabywcami może zwiększyć szansę na uzyskanie atrakcyjniejszej propozycji. Właściciel może porównać otrzymane oferty i zdecydować, czy któraś z nich odpowiada jego oczekiwaniom.
Dobre ogłoszenie ma przede wszystkim ułatwiać wybór
Najbardziej atrakcyjne ogłoszenie nie musi mieć najdłuższego opisu ani najbardziej efektownych zdjęć. Powinno przede wszystkim dobrze prezentować samochód i odpowiadać na pytania, które kupujący zadaje sobie podczas przeglądania ofert.
Czy auto jest zadbane? Jak wygląda z każdej strony? Co było ostatnio naprawiane? Jakie ma istotne wyposażenie? Czy posiada jakieś wady? Czy cena odpowiada jego stanowi? Im łatwiej znaleźć odpowiedzi, tym mniejsza szansa, że zainteresowany zamknie ofertę i przejdzie do następnej.
Jeżeli mimo dobrego przygotowania ogłoszenia sprzedaż trwa zbyt długo, problemem może nie być sposób prezentacji, lecz dotarcie do właściwego nabywcy. W takim przypadku CarBazaar pozwala przedstawić samochód profesjonalnym kupującym i sprawdzić, jak wyceniają go firmy działające w różnych segmentach rynku.


Opublikuj komentarz